Bankowość jest coraz prostsza. Dawniej trzeba było stać na poczcie i wypełniać formularz przelewu, a następnie stać w kolejce w banku lub na poczcie. Na końcu Pani w okienku przepisywała wszystkie dane, a odbiorca mógł czekać na przelew. Potem nastała era bankowości internetowej, która wszystko zmieniła. Każdy mógł robić przelew na własną rękę. Wystarczyło znać wszystkie niezbędne dane i mieć dodatkowy kod weryfikujący, by zlecać przelewy. Wciąż jest to niezwykle popularna metoda dokonywania płatności, ale aktualnie transakcje stały się jeszcze łatwiejsze. Co powiesz na to, żeby robić przelewy nawet bez znajomości numeru rachunku? Wystarczy, że masz odbiorcę w książce telefonicznej na smartfonie. Jak zrobić przelew na numer telefonu?
Wysyłanie przelewu na numer telefonu
Aby zainicjować transakcję musisz dysponować jedynie numerem telefonu odbiorcy oraz aplikacją mobilną banku. Ściągnięcie apki nie wymaga żadnych opłat, a możesz ją pobrać ze swojego systemowego sklepu z aplikacjami – tak jak wszystkie inne programy czy gry.
Po zainstalowaniu aplikacji, otwórz ją i wybierz opcję „Przelew na numer telefonu”, „Przelew na komórkę” itp. Dokładna nazwa może się różnić w zależności od tego, z jakiego banku korzystasz.
Następny krok to podanie numeru telefonu odbiorcy. Możesz go wpisać z pamięci albo wyszukać w książce. To właśnie największa zaleta przelewów na numer telefonu – ten numer znajdziesz zawsze znacznie łatwiej niż numer konta. Nawet jeżeli masz do czynienia z nowym znajomym czy klientem, nie musisz prosić go o dane konta. Wystarczy, że masz telefon!
Co dalej? Po prostu podaj numer telefonu i pozostałe niezbędne dane, czyli kwotę do przelewu oraz tytuł. Potwierdź transakcję i gotowe. Przelew zostanie zrealizowany. Odbiorca dostanie SMS-a z prośbą o podanie numeru konta, dzięki czemu będzie mógł otrzymać wysłane przez Ciebie pieniądze.
Przelew może być jeszcze szybszy w systemach typu BLIK. Jeżeli odbiorca jest zarejestrowany w takim systemie, nie będzie musiał podawać numeru konta przy każdym przelewie na telefon. Transakcja będzie wykonana automatycznie.
Odebranie przelewu na numer telefonu
Jak odbierać przelewy na numer telefonu? Oczywiście sytuacja wygląda podobnie, gdy jesteś po drugiej stronie transakcji. Jeżeli dostaniesz SMS-a z informacją, że czekają na Ciebie pieniądze i musisz podać jedynie nr konta. Warto dodać, że przy odbieraniu przelewu również niezbędna jest aplikacja. Jeżeli jej nie posiadasz, będziesz musiał nadrobić straty albo pieniądze zostaną zwrócone na konto nadawcy.
Pamiętaj, że przelewy działają pomiędzy różnymi bankami i aplikacjami. Nie jest to usługa pojedynczego banku, więc możesz bez problemu zrobić przelew z banku PKO do mBanku, a druga strona otrzyma pieniądze. Nie trzeba mieć też zainstalowanej dodatkowej aplikacji innych banków. Wystarczy, że obie strony transakcji korzystają z apki mobilnej swojego banku.
Również BLIK jest obsługiwany przez wiele banków, więc rejestracja w tym systemie ułatwi i przyspieszy transakcje w każdym wypadku.


Jak prosić o podwyżkę? Na pewno nie ze łzami w oczach. „Proszenie” jest słowem, które przyjęło się w kontekście rozmów o wyższej płacy, ale tak naprawdę lepiej byłoby mówić negocjacjach. Bo też taki jest cel Twojej rozmowy! Przedstawienie argumentów, wysłuchanie drugiej strony, ustalenie punktów, w których się zgadzacie, zakończenie w momencie, w którym obie strony będą usatysfakcjonowane. Cóż to jest, jeśli nie negocjacje?
Często zdarza się, że pracownik przez miesiąc zastanawia się jak prosić o podwyżkę, tylko po to, by podczas rozmowy natychmiast usłyszeć, że firmy na to nie stać.
Gdy rozpoczynasz urlop, trudno od razu się rozluźnić i skupić myśli na czymś innym niż praca. Stres powoduje, że masz ochotę nadal myśleć o tym, co powinieneś zrobić, z kim pogadać, jak będzie ocenione wykonane przez Ciebie zadanie… Nie podążaj za tymi myślami. Pamiętaj, że im mniej będziesz się skupiać na obowiązkach zawodowych, tym Twój umysł efektywniej wypocznie.
Codziennie pracujesz przy komputerze? W takim razie w trakcie urlopu unikaj sprzętu komputerowego jak ognia. Pozwól, by Twoje ciało odpoczęło od pozycji siedzącej, a oczy odzwyczaiły się od ciągłego wgapiania w ekran. Jak efektywnie wypocząć w wakacje, gdy jesteś pracownikiem biurowym? Im więcej ruchu i pobytu na świeżym powietrzu, tym lepiej!
Jeżeli istnieje alternatywa pomiędzy kontaktem mailowym a bezpośrednim, a chcesz budować dobre relacje z klientami, zawsze wybieraj spotkanie twarzą w twarz. Dzięki temu będziesz wiarygodniejszy jako wykonawca. Nie zapomnij oczywiście o zrobieniu dobrego wrażenia – schludny i oficjalny (lub półoficjalny) strój to podstawa.
Dla wielu osób naturalne wydaje się umieszczenie w CV zdjęcia legitymacyjnego. Skoro sprawdziło się na studiach, dlaczego ma nie pasować do życiorysu? Nie jest to zły pomysł, ale z pewnością nie jest to też najlepsza odpowiedź na pytanie o to jakie zdjęcie do CV należy dodać.
Obok akceptacji regulaminu w trakcie zakupów, warto zawsze dopytać również o możliwość wysyłania maili reklamowych. Interesujące treści są dobrą odpowiedzią na to, jak utrzymać relacje z klientem. Postaraj się, by każdy odbiorca otrzymywał oferty dostosowane do jego potrzeb, np. powiązane z kupionym już produktem. Można do tego celu wykorzystać programy CRM. Jeżeli prowadzisz małą firmę, możesz też po prostu przygotować uniwersalne, interesujące oferty – np. informacje o dniu darmowej dostawy albo rabat 10% na wszystkie produkty w określonych dniach itp. Ważne, by propozycja miała realną wartość dla klienta, a nie była dla niego tylko kolejnym reklamowych mailem.
Jeżeli prowadzisz konto na Facebooku, Twitterze, YouTube, Instagramie czy innym portalu społecznościowym, zadbaj o to, by klienci mogli w każdej chwili polubić Twojego fanpage’a lub zacząć subskrybować kanał etc. Dodaj przyciski społecznościowe na stronie głównej, pod produktami i artykułami na blogu. Aktywnie zachęcaj do polubień i śledzenia Twoich kanałów społecznościowych. Tego rodzaju portale są skutecznym sposobem na utrzymanie relacji z klientem, więc jest to zdecydowanie „gra warta świeczki”. Nie wahaj się oferować dodatkowych produktów lub rabatów za polubienie strony – to inwestycja w marketing, która najpewniej się zwróci.
To, czy dane zachowanie zostanie rozpoznane jako prowokacja może w dużej mierze zależeć od poziomu agresji odbiorcy komunikatu. Osoby, które mają skłonność do agresji częściej potrzebują odpowiedzi na pytanie o to jak się nie dać sprowokować – osobnik agresywny z reguły zakłada, że inni też tacy są, a ich intencje łatwo odczytuje jako atak. Nawet z pozoru błahe pytanie, może być uznane za atak. Przykładowo, gdy ktoś powie „widzę, że dzisiaj jesteś wcześniej w pracy” to możesz ten komunikat odczytać jako całkowicie neutralną uwagę. Jeśli jednak Twój poziom agresji jest wysoki, bardzo prawdopodobne, że pomyślisz, iż pytający miał na myśli: „zwykle przychodzisz na ostatnią chwilę, chyba stał się jakiś cud, że przyszedłeś o właściwej porze”.
Po pierwsze samoorganizacja. Gdy jesteś na bezrobociu to szukanie pracy powinno być Twoją pracą. Nie jest to zajęcie łatwe. Często jest mozolne i męczące. Ale potraktuj je jak etat. Zaplanuj szukanie na osiem godzin w każdy dzień roboczy. W weekend możesz sobie odpocząć. Najlepiej ruszyć z szukaniem możliwie szybko, ponieważ bezrobocie potrafi bardzo rozleniwić, a wtedy trudno podjąć wysiłek. Jeżeli straciłeś pracę, zrób sobie 1-2 dni wolnego i bierz się za szukanie. Gdy skończyłeś studia, udaj się na zasłużone wakacje i bierz się za poszukiwania po powrocie. Ale nie zwlekaj niepotrzebnie, bo bardzo łatwo jest popaść w letarg.
Nie warto zostawiać decyzji na ostatnią chwilę. Stres nie jest dobrym doradcą. Im dłużej zwlekasz z wyborem, tym większa szansa na to, że emocje zaczną brać górę i Twój osąd nie będzie miał wiele wspólnego z racjonalnością.
W psychologii funkcjonuje pojęcie inteligencji emocjonalnej (EQ). W odróżnieniu od IQ, dotyczy ona tego, jak skutecznie odczytujemy i reagujemy na emocje innych oraz jak radzimy sobie ze swoimi stanami emocjonalnymi. Podejmowanie trudnych decyzji zdecydowanie wymaga dużej inteligencji emocjonalnej, zwłaszcza, gdy nie masz wiele czasu na dokonanie wyboru.
Jeżeli tworzylibyśmy spis zasad dobrego negocjowania, obowiązkowo na liście musiałoby się znaleźć niniejsze zalecenie. To sposób podawany przez niemal każdego trenera negocjatorów. Jeszcze przed przystąpieniem do negocjacji dobrze przemyśl to, jakich wartości nie możesz przekroczyć. Za jaką stawkę opłaca Ci się sprzedać produkt lub wykonać zlecenie? Jaka stawka będzie satysfakcjonują dla firmy, która wysłała Cię jako negocjatora? Gdy znasz limit to wiesz do jakiej granicy możesz się zbliżyć i jak śmiałe kroki możesz podejmować. Jednocześnie będziesz w stanie twardo się przeciwstawić, gdy druga strona zechce przekroczyć tę granicę. Oczywiście limitów tego rodzaju nie można zdradzać interlokutorowi, a już na pewno nie można o nich wspominać na początku rozmowy.
Na koniec dodajmy, że warto nie tylko pomyśleć nad tym, jak dobrze negocjować, ale również zastanowić się czy… druga strona zdaje sobie sprawę z tego, że negocjujecie czy też może traktuje Twoją ofertę jako ostateczną. Kiedy to ważne? Na przykład wtedy, gdy podajesz swoją stawkę wraz z dziesięcioma innymi potencjalnymi wykonawcami usługi. Jeżeli chcesz celowo podać zawyżoną kwotę, możesz zasugerować chęć negocjacji, pisząc np. że to proponowana cena. Negocjowanie ma też sens wtedy, gdy podajesz choćby swoje portfolio albo klient zna Twoją markę i dobre opinie o niej. Jeżeli wysyłasz samą cenę i to jedyna informacja jaką klient otrzymuje, odbiorca może nawet nie przystąpić do negocjacji. W takim wypadku lepiej podać ostateczna stawkę lub zawyżoną nieznacznie.

